Bezpieczeństwo
nie jest produktem, jest procesem który wymaga ciągłego doskonalenia,
rozwijania i modernizacji. Obecny rozwój technik informatycznych,
nowo opracowywane metody penetrowania systemów stawiają coraz
nowsze wyzwania dla administratorów sieci i systemów informatycznych.
W świecie globalizacji nie tylko informatycznej, odkrycie
luki w systemie lub oprogramowaniu, jest w ciągu minut znane
i stosowane na całym świecie. W ciągu godzin pojawiają się
narzędzia systematycznie przeszukujące sieć Internetu w poszukiwaniu
serwerów podatnych na dany błąd (umożliwiający przejęcie kontroli
nad atakowanym systemem). Każdy spenetrowany system poszukuje
następnych ofiar, co sprawia że przyrost zainfekowanych hostów
postępuje w tempie geometrycznym.
Idealny administrator jest dostępny 24h/dobę, regularnie dogląda
systemu, analizuje logi pracy systemu i aplikacji, próby włamań
i penetracji systemu. Niezwłocznie instaluje odpowiednie patche
dbając w ten sposób o bezpieczeństwo i stabilność systemu.
Praktyka niestety mówi coś skrajnie odmiennego.
Klasyczny już przypadek wirusa atakującego serwery SQL na
platformie Windows (
http://ipsec.pl/stare5.php),
potwierdził znane prawdy :
- atak rozpoczął się w nocy z piątku
na sobotę (styczeń 2003), kiedy administratorzy
są poza
firmą i nie zawsze mogą interweniować, czy nawet
nie są świadomi ataku,
- luka w oprogramowaniu była znana od ponad pół
roku, jak również była dostępna stosowna
poprawka udostępniona przez Microsoft,
- najprostszy firewall chronił przed atakiem ww. wirusa.
Efekty dotyczyły nie tylko firm mających luki w bezpieczeństwie
:
- zainfekowane systemy generowały ogromny
ruch w sieci zajmując praktycznie całe
pasmo
na próby infekcji pozostałych systemów,
- sieci i systemy niepodatne na atak odczuły znaczne spowolnienie
działania sieci,
- większość operatorów (również TPSA) przestały
poprawnie obsługiwać połączenia, z
uwagi
na przeciążenie routerów sieciowych,
to zagrożenie jest nadal aktualne, do dziś (lipiec
2003)
na stronie
www.tpnet.pl
jest ostrzeżenie przed ww. wirusem.
Analiza tego przypadku jasno
wskazuje, że większość firm nie dba o podstawowe zabezpieczenia
swoich systemów informatycznych. Co więcej, pomimo znanej
luki, i wirusa który stał się sławny na cały świat, wirus
nadal "krąży" po sieci i znajduje nowe "ofiary".
Tradycyjny administrator nie jest
w stanie podołać dzisiejszym zagrożeniom, jest
dostępny
8 godzin dziennie, wyjeżdża na urlop,
choruje, etc. Dodatkowo pensje dobrych
specjalistów
od sieci do niskich nie należą.
Korzystniejszym rozwiązaniem jest zlecenie
obsługi ww. systemów zewnętrznej firmie,
daje
to szereg korzyści :
- możliwość zapewnienia obsługi 24h/dobę przez 365 dni w roku,
- gwarancja czasu reakcji,
- ciągłość obsługi (bez urlopów, zwolnień chorobowych, itd.),
- gwarancja ciągłości obsługi i serwisu (uniezależnienie się
od rotacji personalnych),
- dużo niższy koszt obsługi (jeden administrator może obsłużyć
wiele firm),
- wyższa jakość (dzięki lepszej specjalizacji i większemu
doświadczeniu),
- lepsze warunki formalno-prawne współpracy (niż w przypadku
tradycyjnej umowy o pracę)